Nawłoć nie jedno ma imię

Podejmując wyzwanie jakim jest napisanie artykułu o nawłoci nie sposób nie zderzyć się z którąś z narosłych legend. Przybywa ich, podobnie jak żółtych pól późnoletnią porą.

nawłoć pospolita, 1.1.pO nawłoci pospolitej trudno dziś powiedzieć, że występuje często lub w dużych skupiskach. Jej nazwa jest więc legendą, choć jeszcze kilka pokoleń pszczelarzy temu zapewne nie była. Dziś pospolicie występującymi nawłociami są dwa inwazyjne gatunki pochodzące z Ameryki Północnej: nawłoć kanadyjska i nawłoć późna. Nawłoć pospolita występuje w ziołoroślach, w lasach sosnowych (na polanach i obrzeżach). Wyrasta do 90 cm wysokości. Roślina potrafi przetrwać okresy suszy na glebach piaszczystych, gdzie nie potrafią się zadomowić rośliny osiągające większe rozmiary, takie, które mogły by ją zagłuszyć. Kwitnie w sierpniu i wrześniu. Często trawy rosnące wokół niej są już suche. Wydajność miodowa wg badań przeprowadzonych w 1992 przez zespół prof. Jabłońskiego dochodzi do 500 kg/ha. Przed wrześniową wizytą w rezerwacie „Murawy Gorzowskie” miałem wątpliwości  co do atrakcyjności pszczelarskiej tej rośliny. Egzemplarze nawłoci pospolitej rosnące w mojej kolekcji między innymi nawłociami wyglądały niepozornie i trudno było sfotografować na nich pszczołę. We wrześniu na stanowiskach naturalnych w gorzowskim rezerwacie, w którym chronione są zbiorowiska roślinności kserotermicznej, nawłoć pospolita cieszy się dużym zainteresowaniem pszczół, czego nie obserwowałem w sierpniu.Rodzaj nawłoć (Solidago) liczy około 100 gatunków roślin (głównie bylin) w zdecydowanej większości pochodzących z umiarkowanych obszarów Ameryki Północnej. W Polsce występują 2 gatunki rodzime: nawłoć pospolita (Solidago virgaurea L.) i nawłoć alpejska (Solidago alpestris Waldst. & Kit.).

nawłoć pospolita, mies 1, str 1,2, ś
nawłoć kanadyjska, mies 1, str 1, ś
nawłoć kanadyjska, mies1, str 1, p

nawłoć alpejska, mies 1, str 2, pNawłoć alpejska, uważana przez niektórych botaników za odmianę nawłoci pospolitej, występuje w wyższych partiach gór środkowej Europy. W warunkach naturalnych, na górskich halach, ziołoroślach i w wilgotnych miejscach wśród skał, osiąga wysokość 10-50 cm. Kwitnie w zależności od stanowiska od lipca do września. Sadzona na nizinach zakwita już w czerwcu. Roślina ta, podobnie jak gatunek wcześniej opisany, jest szkodliwa dla bydła domowego. Sadzonki nawłoci alpejskiej, które można nabyć w szkółkach są karłowatą odmianą znacznie różniącą się od roślin spotykanych w naturze. Tworzą one kępy o kulistym zwartym pokroju ładnie prezentujące się na skalnikach.  W mojej kolekcji odmiana ta zakwita pod koniec sierpnia i kwitnie przez cały wrzesień.

Naturalny obszar występowania nawłoci kanadyjskiej (Solidago canadensis L.) to wschodnie wybrzeże Ameryki Północnej, od północnej Kanady po Północną Karolinę i Tennessee.

Nawłoć późna (Solidago gigantea Aiton), zwana też olbrzymią pierwotnie występowała na jeszcze większym obszarze obejmującym również stany centralne USA i stany południowo-wschodnie łącznie z Florydą. Ekspansja tych roślin w środkowej Europie rozpoczęła się w XIX wieku. Dziś rośliny te toczą zwycięskie podboje w całej niemal Europie, Azji, południowej Australii, Nowej Zelandii i Japonii. Na razie brak informacji o zdobyczach terytorialnych północnoamerykańskich nawłoci w Patagonii (Ameryka Południowa), gdzie również panuje klimat umiarkowany oraz w Kraju Przylądkowym (południe Afryki).

Jak wiadomo nawłoć kanadyjska, podobnie jak n. późna wytwarza ogromne ilości drobnych kwiatów bardzo chętnie odwiedzanych przez pszczoły. Dobrze zapylone kwiaty wytwarzają ogromne ilości drobnych nasion wyposażonych w aparat lotny, który pozwala im przenieść się na dużą odległość. Mając w pamięci zakwalifikowanie bardzo wartościowej dla pszczół trojeści amerykańskiej do grona gatunków zagrażających naszemu środowisku przyrodniczemu, w trakcie opracowania tematu nawłoci zapytałem u Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska czy trwają jakieś prace (konsultacje) na temat uaktualnienia listy gatunków, gdyż w Rozporządzeniu Ministra Środowiska z dnia 9 września 2011 r., na liście nie ma nawłoci kanadyjskiej i nawłoci późnej. Uzyskałem odpowiedź, że „obecnie nie ma planów poszerzenia list w rozporządzeniu o nawłocie”.

nawłoć alpejska-ogrody skalne, mies 1, str 2, pWg badań zespołu prof. Jabłońskiego z 1992 roku wydajność miodowa nawłoci kanadyjskiej wynosi 800 kg/ha, a nawłoci późnej 700 kg/ha. Są to więc jedne z najlepiej nektarujących roślin, z których korzystają nasze pszczoły. Nawłocie te dostarczają pszczołom w okresie przygotowania do zimy dużych ilości, jakże ważnego w tym czasie, pyłku. W tym miejscu należałoby podać informacje o terminie kwitnienia i właściwościach miodu. Dr Zbigniew Kołtowski w „Wielkim atlasie roślin miododajnych” oba kanadyjskie gatunki nawłoci zakwalifikował jako rośliny 2 dekady sierpnia, jednak podczas tegorocznej krótkiej wizyty w Małopolsce widziałem kwitnące nawłocie już w drugiej dekadzie lipca, a po powrocie do domu zastałem w swojej kolekcji przepięknie oblatywany egzemplarz rzadko występującej w okolicy Gorzowa nawłoci późnej. W połowie września spacerując po okolicznych nieużytkach spotkałem wiele nie rozkwitniętych jeszcze kwiatostanów nawłoci kanadyjskiej. Ta cecha (duże różnice w terminie kwitnienia poszczególnych roślin) decyduje o dużej wartości tej rośliny jako pożytku dla pszczół. Warto też zauważyć, że kwiatostany, które nam się wydają przekwitnięte dalej cieszą się zainteresowaniem pszczół (szczególnie u n.  kanadyjskiej i n. sztywnej) . Możemy więc przyjąć, że czas masowego kwitnienia północnoamerykańskich nawłoci to połowa sierpnia. Trudniejszą sprawą wydaje się kwestia właściwości leczniczych miodu z nawłoci. Wielu pszczelarzy po miodobraniu z lipy w drugiej połowie lipca stosuje środki do zwalczania Varroa destructor, które wymagają karencji. Miód nawłociowy z takich pasiek nie powinien trafić do konsumenta, bo bardziej może mu zaszkodzić niż pomóc.

Nawłoć późna (olbrzymia) i nawłoć kanadyjska – jak rozróżnić?

Nawłoć kanadyjska, mies 2, str 1, pOglądając zdjęcia obu omawianych tu północnoamerykańskich gatunków trudno zauważyć różnice, jednak przyglądając się roślinom „na żywo” odróżnimy je bez problemu. Łodyga nawłoci późnej jest pozbawiona włosków, czasem błyszczy jakby była powoskowana. N. kanadyjska ma całą łodygę szorstko owłosioną. Kwiatostany n.  późnej są bardziej zwarte niż n. kanadyjskiej, ale tę cechę zaobserwujemy jeśli rośliny rosną obok siebie w zbliżonych warunkach.  Nawłoć późna wytwarza długie kłącza, więc łan szybciej się zagęszcza. W porównywalnych warunkach środowiskowych większe rozmiary zdaje się osiągać nawłoć kanadyjska. Na nieużytkach sporadycznie występuje również pochodząca z Ameryki Północnej nawłoć wąskolistna (Solidago graminifolia (L.) Elliott), nie ma jednak ona cech rośliny inwazyjnej. (już po ukazaniu się tego artykułu w Pszczelarstwie, po lepszym poznaniu tej rośliny, okazało się, że również n. wąskolistna wykazuje cechy rośliny inwazyjnej - administracja)

gęsty łan, mies 2, str 1, s
Nawłoć późna, mies 2, str 1, ś

Surowcom roślinnym z nawłoci przypisuje się właściwości antyseptyczne, bakteriobójcze, moczopędne, obniżające ciśnienie krwi, odtruwające, przeciwbólowe, przeciwgrzybicze, przeciwkaszlowe, przeciwzapalne, ściągające, uszczelniające. Wg profesora Bogdana Kędzi z Instytutu Włókien Naturalnych i Roślin Zielarskich „opisywanie właściwości leczniczych miodu w oparciu o wartości zielarskie rośliny może budzić wątpliwości, ponieważ nie wiemy, czy substancje biologicznie aktywne rośliny przenikają do nektaru, który jest głównym składnikiem miodu. Właściwości miodu są wypadkową składu nektaru, domieszek pyłku kwiatowego oraz enzymów dodanych przez pszczoły w trakcie przerabiania nektaru”.  Badaniem markerów, czyli substancji charakterystycznych dla miodu gatunkowego z nawłoci, zajmowała się dr Izabella Jasicka, Wydział Chemii Uniwersytetu Opolskiego.
Jako właściciel pasieki, której część stacjonuje w pobliżu kilkunastohektarowego skupiska nawłoci kanadyjskiej wielokrotnie napotkałem problem złego przechowywania się zapasów zimowych przygotowanych w dużej części z nektaru pozyskanego na nawłoci. Bywało, że zasklepione plastry fermentowały jeszcze przed zimą (w październiku). Uwzględniając fakt stale powiększającego się obszaru zajętego przez nawłoć trzeba było nauczyć się wykorzystywać ten pożytek. Zastosowanie kwasu mrówkowego jako środka do zwalczania Varroa destructor po odebraniu miodu z lipy dało możliwość zagospodarowania kłopotliwego wziątku . Problemem pozostała zbyt duża zawartość wody w pozyskiwanym miodzie. Wg informacji uzyskanych dzięki uprzejmości dr hab. Zbigniewa Kołtowskiego z Instytutu w Puławach „zawartość cukrów w nektarze nawłoci w wysokim stopniu zależy od aktualnie panujących warunków pogody. W naszych doświadczeniach koncentracja cukrów w nektarze wahała się od 30 do 60% a w upalne dni sięgała ponad 70%”.

Nawłoć późna, mies 2, str 2, l

Badania były prowadzone w Puławach, a więc we wschodniej części kraju, gdzie klimat ma cechy bardziej kontynentalne (sucha i ciepła jesień), niż na zachodzie. Tak więc, w okolicy Gorzowa Wielkopolskiego pszczoły zbierają nektar bardziej rozwodniony, a przerobienie wziątku nie jest takie łatwe jak wcześniej. Nawet jeśli dni są słoneczne to noce są już chłodne, a rosa utrzymuje się prawie do południa. Odparowywanie zapasów jest wolniejsze i miej efektywne, a zbyt duża zawartość wody umożliwia pracę drożdży. Dużemu stężeniu ich zarodników w powietrzu sprzyja obecność m.in. gnijących owoców. Aby uzyskać miód zadawalającej jakości moje miodobranie przebiega w dwóch etapach. Odwirowany w pierwszym etapie (około 10 września) miód z połowy pasieki wlewam pozostałym rodzinom do podkarmiaczek, żeby lepiej go odparowały. Daję im na to około 2 tygodni. Tym samym wzrasta pracochłonność, motywacją jednak jest zainteresowanie tym miodem ze strony klientów.  Dodatkowym problemem jest zaopatrzenie rodzin, którym odbieram miód pod koniec września w zapasy niezbędne na zimę. Wcześniej stosowałem do tego celu inwert, obecnie część mniej wartościowych rodzin  łączę, a reszta dostaje ramki z zapasem przygotowanym w pasiece oddalonej od wspomnianego zbiorowiska nawłoci.

Fermentujący zapas, mies 2, str 2, p

Inne gatunki nawłoci

Nawłoć ogrodowa, mies 2, str 2, lNajbardziej popularną nawłocią uprawianą dla ozdoby jest nawłoć ogrodowa (Solidago hybrida hort.). Jej wydajność oceniono na ponad 400 kg/ha. Zwykle zakwita wcześniej niż nawłoć kanadyjska. Osiąga też znacznie mniejsze rozmiary, co pozytywnie wpływa na jej walory ozdobne. Rozmnaża się ją wegetatywnie. Wydawane przez nią nasiona są mocno zredukowane i jako wielce prawdopodobną można postawić tezę, że nie wydaje kiełkujących nasion albo ich odsetek jest bardzo niewielki.

Nawłoć sztywna, mies 3, str 1, pRosnąca od niedawna w mojej kolekcji nawłoć sztywna (Solidago rigida L.) jest bardzo atrakcyjna dla pszczół.  Rośliny, które uzyskałem z nasion zakupionych w USA kwitły później i uzyskiwały znacznie większe rozmiary niż rośliny tego gatunku, które obserwowałem w ogrodzie botanicznym w Poznaniu. Gatunek ten pochodzi ze wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej (od Ontario, po Luisianę, bez Florydy i stanów o ciepłym klimacie do niej przylegających). Botanicy wyróżniają 3 podgatunki, różniące się m.in. rozmiarami i terminem kwitnienia.

1) Solidago rigida subsp. Glabrata – 40-90cm, liście i pędy nagie, kwitnie: wrzesień – październik, stanowiska do 300 m n.p.m., wschodnie wybrzeże - południowy skraj rozmieszczenia gatunku
2)Solidago rigida subsp. Brigida – 60–150cm, pędy grube i owłosione; liście, duże, sztywne, owłosione, rośnie na  suchych otwartych terenach szczególnie na glebach wapiennych, stanowiska do 400 m n.p.m., wschodnie wybrzeże i centralne stany USA
3)Solidago rigida subsp. Humilis – 40-70cm, pędy owłosione, gleby piaszczyste, otwarte polany w lasach, obszary górskie do 1900 m n.p.m., centralne stany USA
Prawdopodobnie rośliny rosnące w Poznaniu pochodzą z północnych obszarów dystrybucji gatunku, gdzie okres wegetacji jest znacznie krótszy. Roślina ta jest dość popularna w amerykańskich ogrodach, chociaż jej uroda jest kwestią dyskusyjną. Okazałe kwiatostany są na tyle ciężkie, że nawet wyjątkowo grube, jak na nawłoć, łodygi często wyginają się do ziemi. W mojej kolekcji roślina uzyskuje 1,5 m wysokości. Spośród innych nawłoci wyróżnia się okazałymi liśćmi odziomkowymi o kształcie lancetowatym (do 30cm) osadzonymi na długich ogonkach (do 15 cm). Pojedyncze rośliny szybko rozrastają się poprzez rozłogi tworząc kępy. Amerykańskie nasiona tej rośliny kiełkowały bardzo dobrze. Ze względu na rozmiary i dynamikę wzrostu jest wysoce prawdopodobne, że gatunek ten może stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego. W związku z tym pędy kwiatowe są w mojej kolekcji  obcinane zanim nasiona dojrzeją. Nie prowadzę też sprzedaży roślin tego gatunku. Rośliny w mojej kolekcji rozpoczęły kwitnienie w drugiej połowie sierpnia, we wrześniu były bardzo intensywnie oblatywane przez pszczoły. Wycięcie przekwitniętych pędów kwiatowych stymuluje rośliny do wytwarzania dodatkowych pędów, które zakwitają w październiku.

Nawłoć sztywna, mies 3, str 1, p
Nawłoć sztywna, mies 3, str 1, l

Nawłoć sina, mies 3, str 2, l
Nawłoć sina (Solidago caesia L.). Występuje od wschodniej Kanady po Florydę. Botanicy wyróżniają 2 odmiany, z których jedna występuje wyłącznie na południu.  Nawłoć sina ma cienkie nieowłosione pędy o barwie sinej do fioletowej. Nisko płożące pędy osiągające długość 100 cm. Wytwarza dużą ilość drobnych kwiatów równomiernie pokrywających całą roślinę. W mojej kolekcji nawłoć sina zakwita w drugie połowie września i jest chętnie odwiedzana przez pszczoły. Wg moich obserwacji roślina nie wykazuje cech inwazyjności.














Nawłoć szerokolistna, mies 3, str 2, lNawłoć szerokolistna (Solidago flexicaulis L.) pochodzi ze wschodniego wybrzeża Ameryki Północnej od północnej Kanady prawie po Florydę.  Botanicy wyróżniają 2 odmiany geograficzne (barierą rozdzielającą je są Góry Appalachy). Nawłoć szerokolistna rośnie w zacienionych lasach i  zaroślach, uzyskując  25 – 75 cm wysokości. W naszych warunkach roślina zwykle uzyskuje niewielkie rozmiary i ze względu na szybkie rozrastanie się poprzez kłącza nadaje się na roślinę okrywową. O walorach ozdobnych też rośliny poza okresem kwitnienia decydują szerokie, ząbkowane liście odziomkowe. W czasie kwitnienia trwającego od połowy sierpnia do końca września rośliny są intensywnie oblatywane przed pszczoły. Wg moich obserwacji roślina nie powinna stanowić zagrożenia, ze względu na niewielkie rozmiary. Dodatkowo nawłoć szerokolistna ma większe od innych gatunków nawłoci wymagania co do wilgotności gleby, więc nie powinna zagrażać również siedliskom niskich zwykle roślin preferujących suche tereny piaszczyste.




Nawłoć okazała, mies 3, str 3Nawłoć okazała (Solidago speciosa Nutt.) pochodzi ze wschodnich i centralnych obszarów  Ameryki Północnej. Jest to ogromny obszar znacznie różniący się pod względem klimatycznym, stąd też spore zróżnicowanie w obrębie gatunku. Ponadto rośliny te często rosną w małych izolowanych populacjach. Botanicy wyróżniają dwa podgatunki:
1)Speciosa  dorasta do 80-200 cm, liście ciemnozielone
2)Solidago speciosa subsp. Pallida występuje w stanach: Kolorado, Oklahoma, Nowy Meksyk, Wyoming, Nebraska, dorasta do 30-80 cm, liście bladozielone.
Nawłoć okazała rośnie w pełnym słońcu, na suchych polach, łąkach i brzegami lasu. Rozmiary rośliny uzależnione są w znacznym stopniu od warunków środowiskowych, między innymi gleby. Jest to jedna z najpóźniej kwitnących nawłoci (w mojej kolekcji zakwita w pod koniec września). Roślina ma bardzo duże walory ozdobne, kwitnie intensywnie, a kwiaty są bardzo chętnie odwiedzane przez pszczoły. Przyciąga w tym czasie dużo motyli, co jest dodatkowym argumentem za uprawą jej w ogrodach kwiatowych. Ze względu na późną porę kwitnienia roślina ta prawdopodobnie nie wyda w naszych warunkach nasion posiadających zdolność kiełkowania. Nawet, gdyby to założenie okazało się błędne, to gatunek ten nie może się równać ekspansywności z nawłocią kanadyjskiej, czy n. późną.

Nawłoć okazała, mies 2, str 3
Nawłoć sina, mies 3, str 2, p

szybkie zmiany, mies 4, str 1Lista opisanych tu gatunków nawłoci nie zawiera wszystkich gatunków z jakimi można się spotkać w ogrodach botanicznych, czy prywatnych kolekcjach w Polsce. Należy sądzić, że prześcigające się w ofertach firmy szkółkarskie wprowadzą do sprzedaży nowe gatunki, niektóre z nich mogą stanowić zagrożenie dla środowiska naturalnego. Pszczelarz decydujący się na uprawę nowych gatunków powinien mieć świadomość, że może wyrządzić bardzo poważne szkody w środowisku przyrodniczym.

Aspekty ekologiczne

Wróćmy do nawłoci pospolicie występujących w okolicy naszych pasiek. Jesienią niezliczone ilości drobnych nasiona dają się ponieść przez wiatr w przypadkowe i odległe miejsca. Nasiona nie należą do wybrednych, każde miejsce jest dobre, nie ważne, czy wilgotne, czy suche, wolne od innych roślin, czy zadarnione. Ważne tylko, żeby docierało do niego trochę światła.  W pierwszym roku siewka nawłoci zwykle nie zakwita, ale od następnego sezonu rozpoczyna się malowanie na żółto całej okolicy. Rośliny szybko się rozkraczają  tworząc po kilku latach gęsty łan. Najlepsze warunki do rośnięcia nawłoć znalazła w aluwiach największych rzek Polski: Wisły i Odry. Pszczelarze gospodarujący na tych terenach twierdzą, że dobrze przygotowana rodzina może zebrać 25 kg miodu z nawłoci. Oba omawiane tu inwazyjne gatunki często rosną wzdłuż szlaków komunikacyjnych, szczególnie na nasypach kolejowych, porastają różnego rodzaju nieużytki i tereny stanowiące rezerwę pod zabudowę dużych miast, nieobsiewane pola i niekoszone łąki. Wdzierają się też do rezerwatów przyrody, często pozostając bezkarne w swym dziele niszczenia roślinności rodzimej. Nawłoć z powodzeniem opanowuje gleby suche i nieurodzajne, choć osiąga wtedy nieco mniejsze rozmiary. Na obszarach górskich, na razie nawłocie zatrzymały się na wysokości 1200 m n.p.m. Nawłoć jest rośliną rosnąca na stanowiskach słonecznych, ale świetnie sobie radzi także w niezbyt gęstych zaroślach składających się  z drzew i krzewów liściastych.

Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia.

Kilka lat temu na początku września zrobiłem sobie wycieczkę do Rezerwatu „Wrzosowisko Cedyńskie”. Ustawienie uli w pobliżu tego wrzosowiska to niespełnione marzenie wielu pszczelarzy z północno - zachodniej części kraju. Wrzosy dorastają tam do metra wysokości, rezerwat zajmuje obszar o powierzchni 72 ha, wydzielone poletka są koszone, w celu poprawienia kondycji  krzewinek. Liczyłem na dużo ładnych zdjęć z wrzosem i pszczołami w roli głównej. Przeliczyłem się. Suche lato sprawiło, że wrzos słabo nektarował, pszczół praktycznie nie było. Dzień wcześniej nie miałem problemu ze złapaniem w kadr aparatu 4 a nawet 6 pszczół pracujących na nawłoci.

Tak więc, z punktu widzenia pszczelarza im więcej nawłoci w okolicy tym lepiej? To błędne założenie. Kiedy nawłoć bierze we władanie nowe tereny, niszczy rośliny wielu gatunków, które dostarczały pszczołom nektar w czasie pożytku głównego. Uczestnicząc w konferencji „Dobre praktyki w zakresie stosowania roślin gatunków obcych w ogrodnictwie" spotkałem się z opinią, że nawłoć odciąga zapylacze od późno kwitnących roślin rodzimych, które są słabo zapylane, przez co ich populacja się zmniejsza.

Nawłoć, a rodzime zapylacze

W Internecie można zapoznać się z bardzo ciekawym opracowaniem naukowym, które dowodzi, że inwazja nawłoci zmniejsza liczebność  i różnorodność dziko żyjących pszczół. Autorami publikacji są Dawid Moroń (Instytut Systematyki i Ewolucji Zwierząt, Polska Akademia Nauk, Kraków), Magdalena Lenda (Instytut Ochrony Przyrody, Polska Akademia Nauk, Kraków), Piotr Skórka (Instytut Zoologii, Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu). Wg autorów „największą różnorodnością pszczół charakteryzują się środowiska suche i ciepłe, np. łąki kserotermiczne, jednak również środowiska odznaczające się większą wilgotnością, takie jak wilgotne łąki, mogą cechować się ich znacznym bogactwem gatunkowym”. Autorzy zauważają, że „współzależna ewolucja gatunków  wytworzyła silne, wzajemne powiązania między roślinami kwiatowymi a zapylającymi je pszczołami”„Nawłoć zmienia lokalne warunki siedliska poprzez znaczne przyśpieszenie akumulacji martwej materii organicznej, co może wpływać na populację owadów będących wąskimi specjalistami siedliskowymi”.

Autorzy chwalą się, że dane z przeprowadzonych przez nich badań zostały opublikowane w prestiżowym czasopiśmie Biological Conservation. Wynika z nich, że „na podmokłych łąkach, na których nastąpiła inwazja amerykańskich nawłoci, występuje mniej gatunków i osobników pszczół niż na podmokłych łąkach bez nawłoci”. Jeśli chodzi o liczebność rodzimych zapylaczy to spadła ona siedmiokrotnie. Liczba gatunków pszczół na łąkach bez nawłoci jest czterokrotnie wyższa niż na powierzchniach objętych inwazją.

Walka z inwazyjnymi nawłociami jest trudna i polega na wykaszaniu łanów przed kwitnieniem i wyorywanie kłączy. Warto dodać, że nawłoć skoszona w czerwcu często da radę we wrześniu zakwitnąć. Wartość siana jako paszy dla zwierząt domowych z łąki zaatakowanej przez nawłoć jest co najmniej wątpliwa.

Marek Pogorzelec

Źródło: "Pszczelarstwo": luty/2015, marzec/2015, kwiecień/2015, maj/2015