Rozwój wiosenny

Wiosną dużo pożytków jest praktycznie niewykorzystanych (największe są możliwości zwiększenie ilości pozyskania miodu).
Należy zatem maksymalnie przyspieszyć dochodzenie rodzin pszczelich do dużej siły. Najskuteczniejszą metodą jest dobre przygotowanie do zimy już wczesną jesienią, rozpoczynające się od operacji zwalczania warrozy, tak aby pszczoły zimujące nie pochodziły z czerwiu, na którym pasożytowały roztocza.
Drugim równie ważnym czynnikiem jest wykorzystanie odpowiedniego materiału genetycznego, czyli hodowla pszczół bardzo żywiołowo się rozwijających.

Jeśli spełniliśmy te warunki, to łatwiej nam będzie na wiosnę doprowadzić pszczoły do siły. Ważne jest rozeznanie, jak przezimowały pszczoły. Dokonując pierwszego przeglądu musimy sporządzić notaki, które nam się przydadzą do planowania następnych działań. Najważniejszymi danymi o zimowli jest wielkość osypu, stan zapasów, siła rodziny oraz obecność i układ czerwiu (jeśli pogoda na to pozwala). Ważne jest też to co da się wyczytać z wylotki, czy pszczoły noszą pyłek i na ile intensywne są ich loty.

W celu wiosennego przyspieszenia rozwoju rodziny pszczelej stosujemy takie zabiegi jak:

  • odsklepianie plastrów z pokarmem,
  • ocieplanie gniazda od góry i dostosowanie jego wielkości do siły pszczół,
  • wystawienie na toczek tacki ze zmielonym pyłkiem,
  • dostarczanie wody niezbędnej do wychowu czerwiu (nasączona gąbka na dennicy ula), tak by pszczoły przy złej pogodzie nie musiały wylatywać z ula.

Dobrze jest też dostarczyć pszczołom pokarmu w postaci ciasta (miodowo-cukrowego, drożdżowo-cukrowego lub miodowo-cukrowego z dodatkiem pyłku).

Wpływ wczesnowiosennego podkarmiania namiastkami pyłku na wydajność produkcyjną rojów badała Z. Konopacka. Wynika z niego, że najlepszy efekt daje podanie ciasta miodowo-drożdżowego. Operacja taka daje możliwość zwiększenie wydajności z ula nawet o 20%.

Przeczytaj też:
-> "Kwiecień w pasiece" autorstwa Edku
-> Metoda ZygmuntaSz na szybkie pobudzanie