Pierzga nie tylko na wiosnę !

Z całej gamy produktów pszczelich pierzga pszczela jest tym, któremu jak dotąd poświecono chyba najmniej uwagi...
(autor Czesław Jung)

Z całej gamy produktów pszczelich pierzga pszczela jest tym, któremu jak dotąd poświecono chyba najmniej uwagi. Od najdawniejszych czasów, od kiedy człowiek interesował się pszczołami najwięcej uwagi poświęcano wartości miodu. Już w starożytności doceniano wartość zbieranego przez pszczoły propolisu. Z czasem, kiedy następował rozwój rolnictwa poznano znaczenie pszczół w zapylaniu roślin. W miarę postępu nauki poznano również wartość mleczka pszczelego oraz jadu. Nie można powiedzieć, aby nie doceniano znaczenia i wartości pierzgi, jednak odnoszę wrażenie, że ciągle jeszcze za mało mówi się na ten temat. Plaset z pierzgą - foto Marek Pogorzelec Jest to jeden z tych produktów pszczelich, którego ilość, jaką można pozyskać w pasiece może mieć poważne znaczenie dla poprawy ekonomiki naszych pasiek. Jednym z elementów zniechęcających pszczelarza do zwiększonego uzysku tego produktu jest pracochłonność jego prawidłowego pozyskiwania. Co prawda niektórzy proponują różne sposoby mające przyśpieszyć tę pracę przez na przykład mielenie tych części plastrów gdzie znajdują się większe ilości pierzgi, jednak, jeśli ma ona być użyta jako produkt wspomagający leczniczy czy odżywczy dla człowieka, wtedy konieczne jest pozyskiwanie jej ręcznie gdyż tylko taki sposób gwarantuje najwyższą czystość tego produktu. Jak wiemy pierzga jako produkt to głównie pyłek kwiatowy, który w swojej naturalnej postaci jest dość trudno przyswajalny głównie przez skuteczną ochronę jego najcenniejszych składników przez otoczkę pyłkową, którą porównać by można do skorupki jajka. Wiadomym jest, że nawet organizm człowieka nie zawsze zdąży rozpuścić w procesie trawienia tę otoczkę tak, aby racjonalnie wykorzystać go w procesie odżywiania. A przecież, pierzgą karmione są od trzeciego dnia życia larwy pszczele i radzą sobie z przyswajalnością składników w niej zawartych. To właśnie w procesie przetwarzania pyłku kwiatowego na pierzgę rozpuszczone zostają otoczki pyłkowe tak, że przyswajalność witamin w nim zawartych wzrasta kilkunastokrotnie. Nie będę w tym krótkim opracowaniu wyliczał, co wszystkiego zawiera pierzga, dane na ten temat można znaleźć w dostępnej literaturze. Warto jednak stwierdzić, że cała gama witamin i składników potrzebnych wzrostowi i utrzymaniu życia nowego organizmu, jaka się w niej znajduje może być porównana do amunicji, dzięki której organizm może sam bronić się przed atakującymi go chorobami. Fachowo nazywa się to odpornością immunologiczną. Im więcej braków tych składników w organizmie tym więcej różnych zarazków chorobotwórczych ma do niego dostęp i może rozwinąć się w jednostkę chorobową. Miałem to szczęście, że na drodze mojego życia spotkałem człowieka, który na ten temat nie tylko wiele wiedział, ale też wiadomości te praktycznie wykorzystywał w pomaganiu ludziom zwłaszcza w przypadkach gdzie medycyna tzw. Akademicka już bezradnie rozkładała ręce. W 1947 roku na terenie dawnej łemkowszczyzny objął parafię liczącą 9 wsi ksiądz Franciszek Ignas. Zamieszkał w Berescie koło Krynicy Zdroju gdzie również prowadził dość dużą pasiekę. Starając się być pomocny swoim parafianom, pozbawionym w tym czasie dostępu do opieki lekarskiej mieszkający często w trudno dostępnych miejscach, jak umiał pomagał im także wtedy, kiedy zwracali się do niego ze swoimi problemami zdrowotnymi. W swojej praktyce leczniczej oprócz produktów pszczelich stosował również zioła, nalewki, wywary, wyciągi na przykład z zalewanych spirytusem żmij, bursztynu i różnych tego typu preparatów. Z biegiem lat skuteczność jego praktyki stała się szeroko znana tak, że przybywali do niego chorzy z najdalszych zakątków naszego kraju a także i zagranicy. Leczyli się u niego nie tylko prości ludzie, ale także profesorowie i ludzie mający wykształcenie medyczne. Kiedy ja przybyłem w te strony jego sława była już znana i stale przed jego domem można było obserwować samochody z odległych nieraz rejonów kraju. Wspólne zainteresowanie pszczelarstwem bardzo szybko nas do siebie zbliżyło i wkrótce także i produkty z mojej pasieki wspierać zaczęły jego praktykę pomocy ludziom. Z wielu dyskusji i rozmów, jakie miałem szczęście toczyć z tym nieżyjącym już dziś człowiekiem, najbardziej utkwiło mi w pamięci jego stwierdzenie, że "pierzga jest najcenniejszym produktem, jaki pszczoła daje człowiekowi". Na potwierdzenie tego, mówił on, że około 70-80% chorób nękających człowieka zaczyna się od tego, że zaczyna brakować w organizmie niektórych witamin, a więc tej amunicji, dzięki której organizm sam potrafi poradzić sobie z atakującą go chorobą. Dostarczenie mu tego w postaci, pierzgi, która zawiera pełny wachlarz tych składników, co najważniejsze naturalnych, pozwala uzyskiwać poprawę przy tych wszystkich chorobach. Powinniśmy, więc gdzie to tylko możliwe propagować wartość pierzgi pszczelej, która może w prosty sposób uzupełniać wszelkie braki witaminowe w naszych organizmach wynikające często z ubogiej czy jednostronnej diety. W mediach aż roi się od reklamy podobnych preparatów produkowanych jednak przez firmy farmaceutyczne a więc nienaturalne. Ceny ich są wysokie a mimo to wielu kupuje to gdyż siła reklamy i troska o zdrowie robi swoje. Nas pszczelarzy nie stać na to, aby stosować drogą reklamę medialną. Jednak produkt, którym dysponujemy jest o wiele więcej wart gdyż jest produktem naturalnym a więc takim, który jest lepiej przyswajalny a ma jeszcze tę zaletę, że o ile nasz organizm niektórych składników ma pod dostatkiem to tych przyswajać nie musi i wydala je bez żadnych skutków ubocznych. Starajmy się szukać wszelkich kontaktów gdzie moglibyśmy mówić o wartości naszych produktów. Najlepiej przemawia żywe słowo i bezpośredni kontakt ze słuchaczem. Jednak prelegent musi być doskonale przygotowany do tematu tak, aby po przeprowadzonej prelekcji mógł poprowadzić dyskusję, w której można podawać przykłady konkretnych osób, którym taka kuracja pomogła. Trzeba też umieć podać sposoby spożywania tego produktu tak, aby mógł on spełnić swoje zadanie. Jednym z takich sposobów jest, aby 10 dkg. Czystej pierzgi dobrze wymieszać z jednym kilogramem miodu i zażywać jedną łyżkę stołową takiej mieszanki rano na czczo. Pierzga jest tak cenną mieszanką odżywczą, że taka właśnie ilość zapewnia pełną przyswajalność i jej pozytywne działanie. Zdaję sobie sprawę, że w tym krótkim tekście nie dało się wyczerpać tematu, dlatego chętnie, jeśli było by takie zapotrzebowanie można temat rozwinąć. Zwłaszcza, jeśli chodzi o sposoby pozyskiwania tego produktu. Czesław Jung