Nowiny

Aktualności

3 telewizyjne minutki z pszczelarzem

1 kwietnia

No i uległem.

Zamiast rozwiązywać piętrzące się problemy związane ze szczytem sprzedaży roślin miododajnych pojechałem na 3 minuty do telewizji.

Gdyby to nie był TVP Oddział Gorzów to bym na pewno nie pojechał. Cóż istotnego można powiedzieć przez 3 minuty – prawie nic, poza tym, że pszczelarze to fajne chłopaki, a pszczelarki to superdziewczyny. Dlaczego? Bo życzymy sobie w tym roku sprzyjającej dobremu nektarowaniu pogody, tak byśmy mieli dla naszych klientów dużo dobrej jakości miodu i co ważne, żeby mógł być TANI.

Przy negocjacjach związanych z oderwaniem pszczelarza od podkurzacza, a hodowcę ciekawych roślin od łopaty, dowiedziałem się, że będziemy rozmawiali o zagrożeniach dla pszczół związanych ze stosowaniem chemii w rolnictwie. Nie zwykłem przychodzić na spotkania nieprzygotowany, odszukałem artykuł w miesięczniku Pszczelarstwo. Artykuł omawiający opryski stosowane na uprawach rzepaku jest firmowany przez autorytety naukowe. Został on urozmaicony kolorowymi tabelami, żeby czytelnik podołał lekturze. Liczy sobie 4 strony formatu A4, ale ostatni akapit ma wielką moc.

Zacytuję go: „pszczoły powinny pozostawać w kontakcie z uprawą rzepaku jedynie w okresie pozyskiwania nektaru”.

Czytaj więcej: 3 telewizyjne minutki z pszczelarzem

Nawłoć nie jedno ma imię

Podejmując wyzwanie jakim jest napisanie artykułu o nawłoci nie sposób nie zderzyć się z którąś z narosłych legend. Przybywa ich, podobnie jak żółtych pól późnoletnią porą.

Czytaj więcej: Nawłoć nie jedno ma imię

Szałwia rodem z Afryki

Salvia africana-lutea To, że dziś jest 1 kwiecień, nie oznacza, że będę Wam opowiadał, że Salvia lutea-africana zimuje u mnie w ogrodzie. Owszem, zimuje w ogrodzie, ale zimowym, gdzie temperatura zimą nie spada poniżej -5°C. To taka mała szklarenka przy domu.
Dlaczego właśnie dziś opowiadam o tej szałwii ?

Rok temu sfotografowałem kota czekającego na swoją panią wylegując się w płaskiej doniczce, gdzie były posiane rzadkie rośliny pochodzące z Kraju Przylądkowego (południe Afryki).
Najpierw mnie złość wzięła, a potem wziąłem aparat, resztę już wiecie (link dla niewtajemniczonych: magia nasionka ). Z pięciu wysianych gatunków wykiełkowały dwa.

Na szałwii zależało mi szczególnie, bo spotkałem się z opinią, że to roślina bardzo chętnie odwiedzana przez pszczoły.
Dziś już wiem dlaczego. Duże, raczej brązowe, a nie jak w nazwie żółte, kwiaty wytwarzają rankiem po ogromnej kropli nektaru.

Czytaj więcej: Szałwia rodem z Afryki

Dzień po kwietniowym święcie, czyli "odkręcamy" co jest do "odkręcenia".

1 kwietnia Z tym wczorajszym kotem to oczywiście był żart, ale cała reszta to prawda, mimo, że żartobliwie podana.
Spłaszczona doniczka miała być gorzowskim przyczółkiem położonego na południu Afryki najmniejszego sklasyfikowanego przez botaników państwa roślinnego - Kraj Przylądowy (Capensis).

Czytaj więcej: Dzień po kwietniowym święcie, czyli "odkręcamy" co jest do "odkręcenia".