Nowiny

Aktualności

Matki czerwią w październiku

Październikowy czerw Druga połowa września i początek października były w tym roku wyjątkowo ciepłe. Za dnia słupek rtęci w wielu częściach kraju przekroczył 25’C.

Ciesząc się upalną pogodą mogliśmy obserwować pszczoły szalejące na marcinkach i innych jesiennych kwiatach.

Jak te anomalie pogodowe przełożyły się na życie rodziny pszczelej ?

Zapewne wielu pszczelarzy skutki zobaczy dopiero wiosną. Matki w wielu rodzinach rozczerwiły się na dobre. Cztery ramki z krytym czerwiem na początku października nie powinny nikogo cieszyć. Pszczoły, które wygryzą się w drugiej połowie października w komplecie znajdziecie wiosną martwe na dennicy, chyba, że wcześniej wyniosą je z ula ich starsze siostry.

Ramki z odkrytym czerwiem powinny spowodować zapalenie czerwonego światełka . Z jajek złożonych teraz przez matkę pszczoły nawet się nie wygryzą, zdecydowanie pogarszając stan sanitarny panujący zimą wewnątrz ula. Skutkiem jesiennego czerwienia jest podjęcie przez wiele zimujących pszczół roli karmicielek.

Na wiosnę niestety nie będą już one zdolne do podjęcia tej funkcji. Plaster gniazdowy w 40% zajęty przez czerw nie będzie miał dość zapasów, żeby wykarmić zimujące na nim pszczoły.

Czytaj więcej: Matki czerwią w październiku

Miód z nawłoci

Nawłoć

W ubiegłym roku zachwycałem się pobliskim łanem nawłoci. Siłę pszczół tam było widać, większość zapewne z mojej prywatnej stajni. Pozwoliłem sobie też na przeprowadzenie koronacji .

Tytuł królowa pszczelarskiej jesieni wydaje się w pełni zasłużony, nie ma bowiem drugiej rośliny kwitnącej masowo o tej porze roku, której wydajność sięgałaby 800 kg z hektara.

W miarę postępującej inwazji dwóch północnoamerykańskich gatunków nawłoci, coraz większa rzesza pszczelarzy w różnych częściach kraju pozyskuje miód towarowy z tej rośliny.

Każdy pszczelarz indywidualnie musi poszukać odpowiedzi na pytanie czy pozyskany przez niego miód jest bezpieczny dla konsumenta i jaka jest jego jakość.

Nie można wykluczyć tego, że w wyjaśnianiu tych kwestii czynny udział weźmie kontrolujący nasz miód pracownik Inspekcji Weterynaryjnej.

 

Czytaj więcej: Miód z nawłoci

Pożytki z roślin chronionych

Succisella inflexa - Czarcikęsiek Kluka

Rośliny, którymi żywo interesują się pszczoły mają, swoich przedstawicieli zarówno wśród roślin wypierających inne z ich naturalnych siedlisk (rośliny inwazyjne), jak i wśród roślin zagrożonych wyginięciem.
Osoby i instytucje popularyzujące wiedzę o roślinach miododajnych wypromowały wiele gatunków obcego pochodzenia.

Czas zatem wziąć za rogi hasło: "obce chwalicie, bo swojego nie znacie".

Poniżej zaprezentuję kilka gatunków roślin chronionych, którym grozi wyginięcie między innym za sprawą inwazji przybyszów z innych kontynentów.
Obcujący na co dzień z przyrodą pszczelarze mogliby mieć znaczący wpływ na zwiększenie liczby stanowisk miododajnych roślin z czerwonej księgi, oczywiście musiało to by być realizowane zgodnie z przepisami obowiązującymi w tym zakresie oraz z życzliwym udziałem przedstawicieli świata nauki.

Szansa dla tych roślin jest niepowtarzalna, bo pszczelarze mają pełną świadomość, że wyniki ekonomiczne pasieki zależą od szaty roślinnej bezpośrednich okolic.

Czytaj więcej: Pożytki z roślin chronionych

Pożytkowe rarytasy

Guzikowiec Kilka lat temu na forum pożytków Mirek ułożył długą listę nieznanych w Polsce roślin miododajnych.
Przeszukał w tym celu najodleglejsze rejony świata.

Oczywiście przedmiotem poszukiwań były rośliny rosnące w klimacie zbliżonym do naszego.
Lista stanowiła prawdziwe wyzwanie, ale kilkanaście sztandarowych pozycji udało mi się odhaczyć jako zrealizowane (zdobyte i poznane).
Jak powszechnie wiadomo, aby zdobyć korzeń mandragory dziś nie potrzeba organizować wielkich i kosztownych wypraw, bo można go kupić w Internecie.

Czytaj więcej: Pożytkowe rarytasy