Nowiny

Ule z drewna

witryna ule Tumidajewicz

Na stronie głównej witryny pojawiła się reklama pana Tumidajewicza - producenta drewnianych uli.

Kilka słów tytułem uzupełnienia.
Współpracuję z miesięcznikiem Pszczelarstwo, odwiedzają mnie pszczelarze kupujący rośliny miododajne.
Kilkanaście uli ze styropianu, które kupiłem kilka lat temu są już tak nadgryzione upływem czasu, że z bliska lepiej ich nie pokazywać.
W lepszym stanie są dwudziestokilkuletnie ule drewniane, które kupiłem jako używane.

Potrzebowałem więc dobrych i wygodnych uli, którymi też mógłbym się pochwalić. Wiosną zdecydowałem się kupić kilka uli na próbę od pana Tumidajewicza.

Ul drewniany

Pierwszą dobrą decyzją było pomalowanie uli drewnochronem, czyli barwnym impregnatem zabezpieczającym drewno przed owadami i grzybami, jednocześnie nie zasłaniając jego struktury. Lakier wsiąka głęboko, nie ma mowy o łuszczeniu się, czy odpadaniu.
Pszczoły trafiły do nowych pięknych uli, a pierwszą przydatną funkcją okazała się możliwość zostawienia bardzo szerokiej wylotki, początek lata był bowiem w okolicach Gorzowa bardzo upalny.

Kolejną radością było zastosowanie dennicowych i międzykorpusowych poławiaczy pyłku.
Poławiacze zewnętrzne, które stosowałem wcześniej wymagały pozbycia się z wylotki listwy ułatwiającej pszczołom lądowanie z wziątkiem. W drewnianych ulach listwy te są zamontowane na zawiasach umożliwiających zasłonięcie tą listwą wylotu ula, nie zdecydowałem się ich odrywać.
Nie zdecydowałem się również mocować tych poławiaczy w ulach styropianowych, bo to znacznie mogłoby ograniczyć żywotność dennic i bez tego podgryzanych przez pszczoły. Tak więc poławiacze zewnętrzne trafiały tylko do kilku nietypowych uli, a zbiór pyłku był niewielki.
Codzienne odbieranie pyłku z szufladek znajdujących się przed wylotką wiązało się z zaliczeniem kilku „razów”, szczególnie w czasie upałów, gdy pszczoły wysiadywały na zewnątrz.
W nowym poławiaczu dennicowym pyłek odbiera się z tyłu ula, wszystko jest szczelne, żadnej zaspanej pszczole nie przeszkodzimy w odpoczynku.

 

Ul drewniany

Możesz więc swobodnie kupić bilet do filharmonii i przed wyjściem skoczyć do pasieki odebrać pyłek, żadna pszczółka oko ci nie „podbije”.

Kolejną radością jest pasująca idealnie pod szczelny daszek duża podkarmiaczka powałkowa. Nie jest ona może idealnym rozwiązaniem do karmienia pszczół „na siłę”, ale do jesiennego uzupełnienia zapasów nadaje się idealnie.
Szczególnie wygodne jest karmienie inwertem, lejemy wówczas z wiadra wprost do podkarmiaczki. Wiem, że każdy kto wlewał inwert przez lejek już chce taką podkarmiaczkę mieć.